A statystyki w tym temacie są nieubłagane - dzielą przyczyny na społecznie i medyczne. Często te medyczne rozdzielając dodatkowo na matczyne i płodowe.
| Czynniki społeczne | Czynniki medyczne |
|---|---|
| Czas pracy powyżej 40 h tygodniowo | Poprzedni poród zakończony przedwcześnie |
| Ciężka praca fizyczna | Niewydolność ciśnienowo-szyjkowa |
| Praca w warunkach szkodowych | Nadciśnienie indukowane ciążą |
| Niski poziom wykształcenia | Zakażenie dróg rodnych |
| Młody wiek | Przedwczesne odpływanie płynu owodniowego |
| Ograniczony dostęp do oświaty zdrowotnej | Wady macicy i nieprawidłowości łożyska |
| Rasa czarna | Krwawienia z dróg rodnych |
| Niedożywienie ciężarnej | Ciąża mnoga |
| Choroby matki (nadciśnienie, cukrzyca) | |
| Palenie papierosów | Brak opieki perinatalnej |
| Zażywanie narkotyków lub innych substancji psychoaktywnych | Picie alkoholu |
Zapewne, te z was które urodziły przedwcześnie, nie raz wypominały sobie:
Trzeba było leżeć!
Trzeba było iść na zwolnienie!
Trzeba było tak się nie stresować!
To moja wina!
Mniej ogarnięta rodzina, też potrafi nieświadomie dołożyć swoją cegiełkę: a to mówiąc, że kiedyś kobiety były silniejsze, że trzeba było się oszczędzać, tyle nie pracować.
Ale czy warto robić sobie wyrzuty?
Wierzcie, niezwykle często zdarzają się sytuację, w których przyczyny nie da się jednoznacznie ustalić! A dopóki nie będziemy w stanie przewidzieć przyszłości, przedwczesne porody będą nam towarzyszyć.
Zamiast więc winić siebie czy innych warto swoją energię wykorzystać by efektywnie wspierać swoje dziecko lub jego rodziców.
I o tym właśnie należy szczególnie dobrze pamiętać!